W tym roku moim głównym prezentem świątecznym jest peruka.
Sama ja wybierałam, spokojnie ;)
Sklep internetowy Lockshop znalazłam, gdy RoseShock napisała na swoim blogu recenzję jednej z bardziej kolorowych peruk - TUTAJ. Lubię oglądać ładne włosy, wiec postanowiłam przejrzeć ich ofertę i byłam mile zaskoczona widząc oprócz kolorowych, różowych, błękitnych włosów również wiele naturalnych odcieni. I tak oto znalazłam moją wymarzoną długą perukę w kolorze Honey - miodowym. Link do peruki
Na oficjalnych zdjęciach prezentuje się tak:
Peruka ma 70 cm
Przedziałek oparty jest na materiale do złudzenia przypominającym ludzką jasną skórę.
Można regulować jej obwód tak, żeby pasowała na każdą głowę ;)
Wraz z przesyłką dostałam siateczkę na swoje własne włosy.
Można ją stylizować temperaturą nie wyższą niż 200 stopni Celsjusza, aczkolwiek radzą, by nie było to więcej niż 150°C.
Powinno się ją czesać szczotką przeznaczoną specjalnie do peruk, zwykła może uszkodzić pojedyncze włoski co po czasie psuje ogólny naturalny wygląd peruki.
Na prawdę podoba mi się jej kolor, który na moich zdjęciach poniżej może
się różnić od tego na oficjalnym zdjęciu - robiłam zdjęcia z flashem,
było ciemno.
Grzywka jest stylizowana tak, że można ją nosić na bok, zrobić przedziałek na środku, lub obciąć, według własnych upodobań.
Minusem jest to że jeśli zostanie obcięta, to już nie odrośnie ;)
Całą perukę można czesać na wiele sposobów, mi najbardziej spodobał się gruby warkocz.
Włosy są bardziej śliskie niż naturalne, co na początku sprawia problemy w robieniu fryzur, wiązaniu ich, potem się już przyzwyczaiłam.
Szminka Lime Crime - Poisonberry
Jako że swoją przygodę ze sztucznymi włosami dopiero zaczynam, daję peruce 10/10 za wykonanie, szybkość wysyłki, teksturę, ilość włosów...
Zdjęcia robiła Luiza - @hellao_garden
twitter @RealAguss
instagram @RealAguss
pinterest RealAguss
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą long hair. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą long hair. Pokaż wszystkie posty
28 grudnia 2013
8 lipca 2012
Czasami rysuję...
Sztuka!!!
Mój poziom sztuki jest całkiem przeciętny, to tylko przerysowywanie, ale sprawia mi frajdę, więc podzielę się z wami moimi "dziełami"
Na pierwszy ogień Audrey Kitching
Jest bloggerką, o której wspominałam już niejednokrotnie na swoim blogu.
W razie wątpliwości link do jej bloga TU
Następna jest Devon Aoki ze zdjecia kolekcji McQueena z '96 roku
Ostatnim już rysunkiem jest wymyślony portret Lady Gagi, który nijak ma się do rzeczywistości.
Nie jest przerysowany, tylko całkowicie przeze mnie zaprojektowany/wymyślony
Nie jest przerysowany, tylko całkowicie przeze mnie zaprojektowany/wymyślony
Dla detali zalecam otworzyć sobie poszczególne obrazki/zdjecia w nowym oknie/karcie
Co sądzicie o rysowaniu?
Jeżeli coś sobie czasami skrobiecie, chwalić się!
Etykiety:
1996,
alexander mcquees,
art,
audrey kitching,
braid,
devon aoki,
długie włosy,
fashion,
green hair,
lady gaga,
long hair,
moda,
pink,
różówe włosy,
rysunek,
sztuka,
teal hair,
warkocz
Subskrybuj:
Posty (Atom)