Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kate moss. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kate moss. Pokaż wszystkie posty

10 czerwca 2014

Recenzja kosmetyków z BornPrettyStore - Cosmetics REVIEW

Jakiś czas temu dostałam możliwość otrzymania 3 kosmetyków z internetowego sklepu BornPrettyStore do przetestowania i recenzji więc zgodziłam się, czemu nie ;)

Wybrałam czarny i brokatowy eyeliner oraz maskarę do brwi nr.3

(niestety do brokatowego eyelinera nie mogę znaleźć linku, możliwe, że jest wyprzedany)


Szczerze mówiąc nie spodziewałam się niesamowitej jakości, tych produktów. Jestem jednak miło zaskoczona. 

Mini maskara do brwi jest dostępna w trzech kolorach oznaczonych numerkami, ja wybrałam numer 3, czyli najciemniejszy jaki był dostępny. Pozostałe dwa to ciepły blond i rudawy.
Nie wiem czego mogłam się spodziewać po takim produkcie, ze względu na to, że nigdy takiego nie używałam (pomijając przezroczysty żel do stylizacji brwi z Catrice). Przestraszył mnie na początku fakt, że w opakowaniu wygląda na to, że formuła zawiera jakby mini brokat/shimmer. Na szczęscie nie widać tego wcale po nałożeniu.
Kolor prawie idealnie pasuje do mojego naturalnego ciemnego blondu. Produkt świetnie się nakłada przy pomocy maleńkiej szczoteczki i bardzo łatwo rozprowadza po brwiach.
Niestety jest podatny na pocieranie i jeszcze nie przetestowałam czy jest wodoodporny. Minusem jest też fakt że jest to tak mały produkt. Przy codziennym użytku bardzo szybko się skończy.
Oceniam 8,5/10

Brokatowy eyeliner był z tego co pamiętam dostępny w 6 kolorach. Wybrałam kolor numer 3, który był najbardziej miedziany. Pozostałe były bardziej złote, srebrne i metaliczne.
Na prawdę mi przykro, ale nie mogę ostatnio znaleźć tego produktu na stronie BornPrettyStore.
Pędzelek jest jak na mój gust odrobinkę na gruby, ale można nim rozprowadzić produkt w bardzo przyzwoity sposób. Wszystko zależy od umiejętności i poświęcenia.
Jestem jednocześnie zawiedziona i zadowolona z koloru. Z jednej strony za mało widać wybrany kolor a za dużo shimmer/brokat, jednak z drugiej strony nie daje to aż tak złego efektu w połączeniu z innym eyelinerem jak zaprezentowałam niżej na zdjęciu. Przy użyciu bazy pod cienie pod makijaż eyeliner utrzymuje się bardzo długo, nie rozciera się na powiece. Jednak troszeczke długo schnie (musiałam wachlować przymknięte powieki przed dobrą minutę zanim mogłam otworzyć oczy)
Oceniam 9/10

Czarny eyeliner bardzo zaskoczył mnie trwałością. Jest wodoodporny, nie wiem jednak jak z łzami. Sama formuła jest bardzo zadowalająca, jednak troszkę za szybko zasycha na "pędzelku" do rozprowadzania. Mam też kilka zastrzerzeń co do samego aplikatora. Nie jest to typowy pędzelek, ani gąbeczka a raczej sztywna plastikowa końcówka w krztałcie gąbeczki i muszę przyznać, że brak elastyczności sprawia mi kłopoty. Produkt niesamowicie szybko na niej zasycha w trakcie malowania i jest to troszkę nie fajne, ze względu na to, że co dwa ruchy trzeba produkt nabierać od nowa. Minusem jest też fakt, że patyczek na końcu którego znajduje się aplikator jest niesamowicie długi. Jak dla mnie, osoby z małymi rączkami, jest to troszkę nie poręczne.
Ciężko ocenić mi ten produkt. Z jednej strony formuła, która trzyma się bardzo długo, ale z drugiej aplikator pozostawia wiele do życzenia. Podzielę więc ocenę, tak chyba będzie sprawiedliwie.
Produkt 9,5/10
Aplikator 5,5/10










Eyelinery oraz maskara do brwi z BornPrettyStore.com

Cienie LimeCrime z paletek d'Antoinette (fiolet) i Alchemy (miedź)
Biały matowy cień w kącikach oczu Sugarpill - Tako
Szminka Rimmel - 14 z kolekcji Lasting Finish by Kate Moss


Odwiedź BornPrettyStore użyj kodu REAH10 dla 10% zniżki na swoje zamówienie ;)



twitter @RealAguss
instagram @RealAguss
pinterest RealAguss

3 marca 2012

In da Forest with Lils

Jutro sesja w Opolu.
 EXCITEMENT 
Dzisiaj z wizytą wpadła Lils i nie obyło się bez wycieczki do lasu.
Najpierw oczywiście ubrałyśmy się i zrobiłam nam makijaż

Dalej trenuję malowanie ust równo - na razie zajmuje mi to jakieś 10 minut...same usta!

Efekty:

 Lils

Moja dzisiejsza stylizacja:
Miało być słodko, niewinnie, wiosennie i świeżo...



Czarna koszula przewiązana pod biustem - NewYorker
Spódnica - Vintage, po mamie
Wianek - ręcznie robiony z papierowych kwiatów

Jutro muszę wstać wcześniej i się "ogarnąć", uspokoić....zabrać wszystkie potrzebne kosmetyki i "chemię"... nie spóźnić się na autobus
Dać z siebie wszystko!

12 lutego 2012

Lipstick

Pokochałam szminki, oficjalnie.
Od zawsze omijałam je szerokim łukiem, ale teraz kocham.
Zawdzięczam to krwistoczerwonej szmince Lime Crime o nazwie Glamour 101

Kupiłam 3 szminki z Lime Crime
Glamour 101
Mint to be
D'Lilac
Kolory mniej więcej jak kolor czcionki


Wszystkie są super kryjące, długo się trzymają i na pewno zwracają uwagę.
Jedyny minus, to brak odpowiednich lip linerów/kredek do ust odpowiadających kolorom tych zakręconych szminek...
Cena - 15,99$
Całkiem przystępna, jednak należy pamiętać o tym, iż jest ona wysyłana ze Stanów i przesyłka trochę kosztuje.
Zawsze można wyczekiwać promocji, jaka miała miejsce kilka dni temu z okazji walentynek.

Następnym razem postaram się poinformować o promocji na tym blogu, żeby ewentualnie zainteresowane osoby miały możliwość zakupów w niższej cenie, co wy na to?

Postaram się o "review" jak najszybciej.

Choć mam je już od jakiegoś czasu, to nie udało mi się znaleźć wolnej chwili, alby porządnie je obfotografować i tu przedstawić. 
Mam tylko tyle (kiepska jakość i kolor nie jest w taki, jak w rzeczywistości): 
Glamour 101 by Lime Crime
Mint to be by Lime Crime
Glamour 101 Mint to be D'Lilac



Kolejna szminka, która mnie przekonała, to Rimmel London - Lasting Finish by Kate Moss nr. 02
Intensywny, jaskrawy, neonowy, ciemny różowy. Nawet nie potrafię dokładnie opisać koloru...
Nie jest to jasna szminka, ma w sobie mnóstwo pigmentu i całkiem przyzwoicie się trzyma. Kremowa konsystencja momentami sprawia wrażenie trochę matowej. 
Autentycznie pachnie wiśniami!!!

I tu znowu nie mam porządnego zdjęcia, tylko z kamerki internetowej, więc nawet nie wklejam.
Mała ilość słońca przeszkadza w  robieniu zdjęć.

Co tu jeszcze....aha!

Jeszcze raz bardzo gorąco polecam szminki Lime Crime
Po raz pierwszy polecam szminki Rimmel z kolekcji Kate Moss


 

Teraz muszę znaleźć produkt, który przekona mnie do różu na policzkach, a tego wystrzegam się bardziej niż ognia...