Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mac cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mac cosmetics. Pokaż wszystkie posty
28 stycznia 2013
Glam Goth Morning
Etykiety:
beauty,
black,
creepers,
eyeliner,
eylure,
false lashes,
fashion,
green,
Jeffrey Campbell,
lime crime,
mac,
mac cosmetics,
moda,
platform,
polyvore,
purple,
red,
studded,
studs,
style
Glam Goth Morning
Etykiety:
beauty,
black,
creepers,
eyeliner,
eylure,
grunge,
high heels,
Jeffrey Campbell,
lime crime,
lipstick,
mac,
mac cosmetics,
moda,
polyvore,
purple,
red,
shampalove,
studded,
studs,
style
26 lipca 2012
Shades of Blue
Jak te wakacje pędzą! Niedawno pisałam matury, teraz przyjęli mnie do NKJO we Wrocławiu i niedługo tam przenoszę swój "biznes" makijażowy (jeżeli można mówić o jakimkolwiek biznesie).
Najlepsze pomysły na makijaż nachodzą mnie zawsze w okolicach północy i muszę wtedy biegać po pokoju w poszukiwaniu kartki, długopisu i kredek, bo następnego dnia inspiracja znika.
Tak też stało się dzisiaj w nocy i oto efekty tego "natchnienia":
Trochę wieczorowo, trochę mrocznie...
Użyłam:
twarz
podkład Max Faxtor Xperience Weightless Foundation - 40 Light Ivory
puder MeMeMe Weightless Loose Powder
brwi
paletka Sleek MakeUP Ultra Mattes V2 darks - brązowy cień
oczy
paletka Sleek MakeUP Ultra Mattes V2 darks - chłodny fiolet i ciemny kobaltowy
paletka Sleek MakeUP PPQ Me, Myself & Eye - jasny niebieski
kredka MAC Kohl Power Eye Pencil - Feline
maskara MAC Plush Lash
usta
szminka (mała ilość - mocno roztarta) Lime Crime - Glamour101
Etykiety:
blue,
dark,
eyeshadow,
fioletowy,
foundation,
glamour 101,
gothic makeup,
gotycki,
lime crime,
mac cosmetics,
makijaż wieczorowy,
max factor,
mroczny,
niebieski,
podkład,
purple,
sleek makeup,
sleek mattes
6 lipca 2012
makijaż inspirowany - VIVA GLAM Lady Gaga by MAC
Ostatnio bardzo naszła mnie ochota na złote/srebrne cienie i makijaż oka.
Dzisiejszy makijaż inspirowany jest starszą kampanią MAC VIVA GLAM z udziałem Lady Gagi, jako, że szminkę VIVA GLAM posiadam.
Makijaż, jaki został zaprezentowany na plakatach promocyjnych jest mistrzowski i postanowiłam go odtworzyć. Z jakim skutkiem? Nie mnie to oceniać...
Brwi na plakacie są rozjaśnione/utlenione, ja posłużyłam się białym podkładem StarGazer naniesionym czystą szczoteczką do rzęs.
Wiem, że na lato przezwyciężono was do oglądania opalonych/brązowych/rumianych mordek, ale na tym blogu tego nie uświadczycie, niestety albo stety...
Oryginał:
Moje "dzieło":
Użyłam głównie:
Dzisiejszy makijaż inspirowany jest starszą kampanią MAC VIVA GLAM z udziałem Lady Gagi, jako, że szminkę VIVA GLAM posiadam.
Makijaż, jaki został zaprezentowany na plakatach promocyjnych jest mistrzowski i postanowiłam go odtworzyć. Z jakim skutkiem? Nie mnie to oceniać...
Brwi na plakacie są rozjaśnione/utlenione, ja posłużyłam się białym podkładem StarGazer naniesionym czystą szczoteczką do rzęs.
Wiem, że na lato przezwyciężono was do oglądania opalonych/brązowych/rumianych mordek, ale na tym blogu tego nie uświadczycie, niestety albo stety...
Oryginał:
Moje "dzieło":
Użyłam głównie:
25 czerwca 2012
Złotko
Nowy makijażyk
Znalazłam ostatnio stare cienie mojej mamy i muszę powiedzieć, ze są bardzo fajnie napigmentowane.
Wiem, ze nie powinno używać się starych kosmetyków, ale kolory są tak zachęcające, że nie mogłam się oprzeć.
Paletka którą użyłam nazywa się Pierre Robert - Golden Forest i zawiera złoty i ciemny mosiądzowy odcień.
Użyłam tylko złoty cień i odrobinkę sypkiego cienia Lime Crime o nazwie Dragon Scales
Co tu dużo mówić - czyste złoto.
Nie martwcie się o stan moich oczu po użyciu "starych" cieni - zaraz po zrobieniu zdjęć wszystko z siebie zmyłam.
Nie mam wiele do pisania...trzymajcie się i do następnego makijażu!!!
Znalazłam ostatnio stare cienie mojej mamy i muszę powiedzieć, ze są bardzo fajnie napigmentowane.
Wiem, ze nie powinno używać się starych kosmetyków, ale kolory są tak zachęcające, że nie mogłam się oprzeć.
Paletka którą użyłam nazywa się Pierre Robert - Golden Forest i zawiera złoty i ciemny mosiądzowy odcień.
Użyłam tylko złoty cień i odrobinkę sypkiego cienia Lime Crime o nazwie Dragon Scales
Co tu dużo mówić - czyste złoto.
Nie martwcie się o stan moich oczu po użyciu "starych" cieni - zaraz po zrobieniu zdjęć wszystko z siebie zmyłam.
Nie mam wiele do pisania...trzymajcie się i do następnego makijażu!!!
13 maja 2012
dwa błyszczyki i makijaże
Jak obiecałam tak zrobiłam.
Mam swatche cieni i błyszczyków o których wspominałam w poprzedniej notce klik
Może zacznę od błyszczyków Tarte.
Na pierwszy ogień idzie "40 winks"
Ma brzoskwiniowy kolor i złote drobinki.
Uroczo się mieni w świetle (co chyba odrobinę widać na zdjęciu) i uznałabym go za błyszczyk nude
Kolej na "apple-a-day"
Jest ciemniejszy, ma wiśniowy kolor i mieni się niebiesko-fioletowymi drobinkami.
Porównanie:
Mniej więcej tak prezentują się w zacienionym pokoju ;)
Kolej na cienie (nałożone na bazę Urban Decay)
Kolejno od lewej:
"electric" Urban Decay
"chronic" Urban Decay
"jealousy wakes" M·A·C
Udało mi się poczynić dwa makijaże z użyciem dzisiaj opisanych kosmetyków:
baza Urban Decay
płynny eyeliner "boot black" M·A·C
maskara "plushblack" M·A·C
szminka, odcień "34N" Manhattan
błyszczyk "40 winks" Tarte
baza Urban Decay
cień "chronic" Urban Decay
cień "jealousy wakes" M·A·C
eyeliner "boot black" M·A·C
srebrny cień z paletki "acid" Sleek Makeup
maskara Extreme Party Mascara "black" Bobbi Brown
To tyle na dzisiaj.
Jutro mam ustną maturę z angielskiego, więc wish me luck!
Etykiety:
błyszczyk,
cienie do oczu,
eyeliner,
lipgloss,
mac,
mac cosmetics,
make up,
makeup,
makijaż,
mascara,
maskara,
pin up,
review,
sleek makeup,
swatches,
tarte,
urban decay,
zielony
11 maja 2012
paczka od aSoftBlackStar
Dzisiaj pani listonosz zawitała do mnie z paczuszką.
Okazało się, że to wygrana z rozdania u aSoftBlackStar
Nie mogłam się doczekać, aż ją otworzę.
Z tej całej ekscytacji nie zrobiłam zdjęć z "ceremonii" otwierania, także pokażę już wyciągniętą zawartość.
Cienie
dostałam trzy cienie - dwa z Urban Decay i Jeden z MACa
Cienie Urban Decay są matowe a MAC został opisany jako Veluxe Pearl
MAC & Bobbi Brown
kolejne kosmetyki to eyeliner, kredka do oczu i tusz do rzęs z MACa oraz mini tusz do rzęs od Bobbi Brown
Jestem zachwycona trwałością i jakością tych oto kosmetyków, eyeliner z MACa już zyskał u mnie miano najlepszego jaki kiedykolwiek trzymałam w rękach, jest nawet lepszy od moich ukochanych gel-linerów.
Kredka jest super-ultra-mega czarna, ale swatche pokażę kiedy indziej.
Tusze do rzęs jeszcze do wypróbowania...
Błyszczyki
otrzymałam dwa błyszczyki marki Tarte
Szczerze mówiąc, jeszcze nigdy nie miałam styczności z kosmetykami Tarte, ale błyszczyki już zyskały moje uznanie. Nie jestem fanką błyszczyków z brokatem, ale mieniące się drobinki w tych błyszczykach są niemal niezauważalne i tworzą całkiem uroczy efekt.
Bobbi Brown
fajnym dodatkiem jest mini płyn do demakijażu oczu i ust od Bobbi Brown.
Jakość znowu powala. Jest to płyn dwufazowy i usuwa najtrwalszy eyeliner (a przynajmniej najtrwalszy jaki ja posiadam) już po jednym przetarciu wacikiem. Buteleczka zawiera 30ml, i wiem tyle, że na pełnowymiarowy produkt nie byłoby mnie stać.
BrushRoll ze sklepu aSoftBlackStar
ostatnim bardzo przydatnym dodatkiem jest roll na pędzle
Można w nim przechować 12 pędzli, jest szyty ręcznie no i ma zabójczy design. Wzorek jest kobiecy i bardzo mi się podoba.
Jestem bardzo zadowolona i postaram się zrobić swatche niektórych kosmetyków jak znajdę czas i motywację.
Po więcej info pisać w komentarzach!
Wygrałyście coś w rozdaniach/konkursach?
Chwalić się!
Dobra, lecę się dalej ekscytować...
Etykiety:
asoftblackstar,
bobbi brown,
brushroll,
cień do oczu,
etsy,
eyeliner,
eyeshadow,
lipgloss,
mac,
mac cosmetics,
makeup remover,
mascara,
primer,
tarte,
urban decay
21 października 2011
Lime Crime - Medusa + Dragon Scales
Kilka dni temu (nareszcie) dotarły moje cienie z Lime Crime, odcienie Medusa i Dragon Scales.
Kolory są mega-intensywne i bardzo mocno napigmentowane.
Zazwyczaj cienie brokatowe/błyszczące obchodzę szerokim łukiem, jednak tym razem zrobiłam wyjątek i oto tego efekty:
Sądzę, że nawet porządnie razem wyglądają, muszę jeszcze spróbować jak wygląda sam "Dragon Scales".
Niestety nie mam ostatnio warunków do robienia zdjęć i wstawiania notek (szkoła + szybkie zachody słońca).
Prawdopodobnie notki będę wstawiała najczęściej w weekendy...
W każdym bądź razie kocham produkty Lime Crime i jeżeli moje finanse na to pozwolą, to zaopatrzę się w szminkę w o nazwie "No, she didn't"
Życzę wszystkim miłego weekendu
Kolory są mega-intensywne i bardzo mocno napigmentowane.
Zazwyczaj cienie brokatowe/błyszczące obchodzę szerokim łukiem, jednak tym razem zrobiłam wyjątek i oto tego efekty:
Sądzę, że nawet porządnie razem wyglądają, muszę jeszcze spróbować jak wygląda sam "Dragon Scales".
Niestety nie mam ostatnio warunków do robienia zdjęć i wstawiania notek (szkoła + szybkie zachody słońca).
Prawdopodobnie notki będę wstawiała najczęściej w weekendy...
W każdym bądź razie kocham produkty Lime Crime i jeżeli moje finanse na to pozwolą, to zaopatrzę się w szminkę w o nazwie "No, she didn't"
Życzę wszystkim miłego weekendu
Etykiety:
doe deere,
dragon scales,
fashion,
kosmetyki,
lime crime,
mac cosmetics,
makijaż,
medusa,
moda,
no she didn't,
recenzja,
sleek makeup
Gdzie:
Pokój, Polska
17 października 2011
Paatal.pl - Violent Lips, Sleek Makeup
Znalazłam ostatnio stronę PaaTal.pl, na której można kupić wiele kosmetyków (których cena nieraz przekracza możliwości zwykłych śmiertelników) w bardzo przystępnej cenie.
Od razu znalazłam coś, na co polowałam w Polsce już od dłuższego czasu. Dokładniej - Violent Lips, czyli zmywalne tatuaże na usta.
Na promocyjnych zdjęciach produkt prezentuje się całkiem ciekawie, co zaintrygowało mnie już jakiś czas temu, więc postanowiłam sama to wypróbować i zamówiłam kilka sztuk.
Oto wzory przeze mnie wybrane:
![]() |
The Pink Polka |
![]() |
The Hot Pink & Black Stripes |
The Red Fishnet |
Sądzę, że mogę je wykorzystać do małej sesji zdjęciowej z koleżanką...
Poza tymi odjechanymi tatuażami zamówiłam paletę cieni, która opisana jest następująco:
Mam jednak nadzieję, że będą intensywne i będę mogła pokazać jakiś ciekawy makijaż używając tej paletki.
Jestem bardzo ciekawa efektów, jakie mogę uzyskać z użyciem kolorów prezentowanych na zdjęciach...
Zbliża się Halloween, a to doskonały okres na szalone i dzikie eksperymenty z makijażem :)
Jakieś propozycje odnośnie makijażu na Halloween?
Może będę w stanie jakiś zaprezentować w najbliższym czasie...
Etykiety:
cienie do powiek,
eyeshadow,
halloween,
lip tattoo,
mac,
mac cosmetics,
makijaż,
sleek makeup,
temporary tattoo,
violent lips
Gdzie:
Pokój, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















