Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mac cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mac cosmetics. Pokaż wszystkie posty

26 lipca 2012

Shades of Blue

Jak te wakacje pędzą! Niedawno pisałam matury, teraz przyjęli mnie do NKJO we Wrocławiu i niedługo tam przenoszę swój "biznes" makijażowy (jeżeli można mówić o jakimkolwiek biznesie). 

Najlepsze pomysły na makijaż nachodzą mnie zawsze w okolicach północy i muszę wtedy biegać po pokoju w poszukiwaniu kartki, długopisu i kredek, bo następnego dnia inspiracja znika. 
Tak też stało się dzisiaj w nocy i oto efekty tego "natchnienia":




Trochę wieczorowo, trochę mrocznie...

Użyłam:
twarz
podkład Max Faxtor Xperience Weightless Foundation - 40 Light Ivory
puder MeMeMe Weightless Loose Powder
brwi
paletka Sleek MakeUP Ultra Mattes V2 darks  -  brązowy cień
oczy
paletka Sleek MakeUP Ultra Mattes V2 darks  -  chłodny fiolet i ciemny kobaltowy
paletka Sleek MakeUP PPQ Me, Myself & Eye - jasny niebieski
kredka MAC Kohl Power Eye Pencil - Feline
maskara MAC Plush Lash
usta
szminka (mała ilość - mocno roztarta) Lime Crime - Glamour101
 
za bazę pod cienie służą mi podkład i puder.

6 lipca 2012

makijaż inspirowany - VIVA GLAM Lady Gaga by MAC

Ostatnio bardzo naszła mnie ochota na złote/srebrne cienie i makijaż oka.
Dzisiejszy makijaż inspirowany jest starszą kampanią MAC VIVA GLAM z udziałem Lady Gagi, jako, że szminkę VIVA GLAM posiadam.
Makijaż, jaki został zaprezentowany na plakatach promocyjnych jest mistrzowski i postanowiłam go odtworzyć. Z jakim skutkiem? Nie mnie to oceniać...

Brwi na plakacie są rozjaśnione/utlenione, ja posłużyłam się białym podkładem StarGazer naniesionym czystą szczoteczką do rzęs.

Wiem, że na lato przezwyciężono was do oglądania opalonych/brązowych/rumianych mordek, ale na tym blogu tego nie uświadczycie, niestety albo stety...




 Oryginał:

Moje "dzieło":







Użyłam głównie:



25 czerwca 2012

Złotko

Nowy makijażyk
Znalazłam ostatnio stare cienie mojej mamy i muszę powiedzieć, ze są bardzo fajnie napigmentowane.
Wiem, ze nie powinno używać się starych kosmetyków, ale kolory są tak zachęcające, że nie mogłam się oprzeć.
Paletka którą użyłam nazywa się Pierre Robert - Golden Forest i zawiera złoty i ciemny mosiądzowy odcień.
Użyłam tylko złoty cień i odrobinkę sypkiego cienia Lime Crime o nazwie Dragon Scales



Co tu dużo mówić - czyste złoto.

Nie martwcie się o stan moich oczu po użyciu "starych" cieni - zaraz po zrobieniu zdjęć wszystko z siebie zmyłam.

Nie mam wiele do pisania...trzymajcie się i do następnego makijażu!!!

13 maja 2012

dwa błyszczyki i makijaże

Jak obiecałam tak zrobiłam.
Mam swatche cieni i błyszczyków o których wspominałam w poprzedniej notce klik

Może zacznę od błyszczyków Tarte.

Na pierwszy ogień idzie "40 winks"


Ma brzoskwiniowy kolor i złote drobinki. 
Uroczo się mieni w świetle (co chyba odrobinę widać na zdjęciu) i uznałabym go za błyszczyk nude

Kolej na "apple-a-day"


Jest ciemniejszy, ma wiśniowy kolor i mieni się niebiesko-fioletowymi drobinkami.


Porównanie:


Mniej więcej tak prezentują się w zacienionym pokoju ;)


Kolej na cienie (nałożone na bazę Urban Decay)



Kolejno od lewej:
"electric" Urban Decay
"chronic" Urban Decay
"jealousy wakes" M·A·C

Udało mi się poczynić dwa makijaże z użyciem dzisiaj opisanych kosmetyków:

baza Urban Decay
płynny eyeliner "boot black" M·A·C
maskara "plushblack" M·A·C
szminka, odcień "34N" Manhattan
błyszczyk "40 winks" Tarte

baza Urban Decay
cień "chronic" Urban Decay
cień "jealousy wakes" M·A·C
eyeliner "boot black" M·A·C
srebrny cień z paletki "acid" Sleek Makeup 
maskara Extreme Party Mascara "black" Bobbi Brown


To tyle na dzisiaj.
Jutro mam ustną maturę z angielskiego, więc wish me luck!

11 maja 2012

paczka od aSoftBlackStar

Dzisiaj pani listonosz zawitała do mnie z paczuszką.
Okazało się, że to wygrana z rozdania u aSoftBlackStar 

Nie mogłam się doczekać, aż ją otworzę.
Z tej całej ekscytacji nie zrobiłam zdjęć z "ceremonii" otwierania, także pokażę już wyciągniętą zawartość.

Cienie
dostałam trzy cienie - dwa z Urban Decay i Jeden z MACa

Cienie Urban Decay są matowe a MAC został opisany jako Veluxe Pearl

MAC & Bobbi Brown
kolejne kosmetyki to eyeliner, kredka do oczu i tusz do rzęs z MACa oraz mini tusz do rzęs od Bobbi Brown

Jestem zachwycona trwałością i jakością tych oto kosmetyków, eyeliner z MACa już zyskał u mnie miano najlepszego jaki kiedykolwiek trzymałam w rękach, jest nawet lepszy od moich ukochanych gel-linerów.
Kredka jest super-ultra-mega czarna, ale swatche pokażę kiedy indziej.
Tusze do rzęs jeszcze do wypróbowania...

Błyszczyki
otrzymałam dwa błyszczyki marki Tarte 

Szczerze mówiąc, jeszcze nigdy nie miałam styczności z kosmetykami Tarte, ale błyszczyki już zyskały moje uznanie. Nie jestem fanką błyszczyków z brokatem, ale mieniące się drobinki w tych błyszczykach są niemal niezauważalne i tworzą całkiem uroczy efekt. 

Bobbi Brown
fajnym dodatkiem jest mini płyn do demakijażu oczu i ust od Bobbi Brown.
Jakość znowu powala. Jest to płyn dwufazowy i usuwa najtrwalszy eyeliner (a przynajmniej najtrwalszy jaki ja posiadam) już po jednym przetarciu wacikiem. Buteleczka zawiera 30ml, i wiem tyle, że na pełnowymiarowy produkt nie byłoby mnie stać.

BrushRoll ze sklepu aSoftBlackStar
ostatnim bardzo przydatnym dodatkiem jest roll na pędzle




Można w nim przechować 12 pędzli, jest szyty ręcznie no i ma zabójczy design. Wzorek jest kobiecy i bardzo mi się podoba.




Jestem bardzo zadowolona i postaram się zrobić swatche niektórych kosmetyków jak znajdę czas i motywację. 
Po więcej info pisać w komentarzach!

Wygrałyście coś w rozdaniach/konkursach? 
Chwalić się!

Dobra, lecę się dalej ekscytować...

Aguss

21 października 2011

Lime Crime - Medusa + Dragon Scales

Kilka dni temu (nareszcie) dotarły moje cienie z Lime Crime, odcienie Medusa i Dragon Scales.

Kolory są mega-intensywne i bardzo mocno napigmentowane.

Zazwyczaj cienie brokatowe/błyszczące obchodzę szerokim łukiem, jednak tym razem zrobiłam wyjątek i oto tego efekty:
Sądzę, że nawet porządnie razem wyglądają, muszę jeszcze spróbować jak wygląda sam "Dragon Scales".

Niestety nie mam ostatnio warunków do robienia zdjęć i wstawiania notek (szkoła + szybkie zachody słońca).
Prawdopodobnie notki będę wstawiała najczęściej w weekendy...

W każdym bądź razie kocham produkty Lime Crime i jeżeli moje finanse  na to pozwolą, to zaopatrzę się w szminkę w o nazwie "No, she didn't" 


Życzę wszystkim miłego weekendu

17 października 2011

Paatal.pl - Violent Lips, Sleek Makeup

Znalazłam ostatnio stronę PaaTal.pl, na której można kupić wiele kosmetyków (których cena nieraz przekracza możliwości zwykłych śmiertelników) w bardzo przystępnej cenie. 
Od razu znalazłam coś, na co polowałam w Polsce już od dłuższego czasu. Dokładniej - Violent Lips, czyli zmywalne tatuaże na usta. 
Na promocyjnych zdjęciach produkt prezentuje się całkiem ciekawie, co zaintrygowało mnie już jakiś czas temu, więc postanowiłam sama to wypróbować i zamówiłam kilka sztuk.
Oto wzory przeze mnie wybrane:

The Pink Polka

The Hot Pink & Black Stripes


The Red Fishnet

Sądzę, że mogę je wykorzystać do małej sesji zdjęciowej z koleżanką...

Poza tymi odjechanymi tatuażami zamówiłam paletę cieni, która opisana jest następująco:


Pożyjemy, zobaczymy...

Mam jednak nadzieję, że będą intensywne i będę mogła pokazać jakiś ciekawy makijaż używając tej paletki. 
 Jestem bardzo ciekawa efektów, jakie mogę uzyskać z użyciem kolorów prezentowanych na zdjęciach...
Zbliża się Halloween, a to doskonały okres na szalone i dzikie eksperymenty z makijażem :)

Jakieś propozycje odnośnie makijażu na Halloween? 
Może będę w stanie jakiś zaprezentować w najbliższym czasie...