Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doe deere. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doe deere. Pokaż wszystkie posty

12 kwietnia 2012

Palette d’Antoinette by Lime Crime

Mam zaszczyt przedstawić kolejną paletkę cieni od  Lime Crime.

Nazwa Palette d'Antoinette inspirowana jest Marią Antoniną 

Paletka tym razem zawiera modne w tym sezonie pastelowe cienie


 
Oczywiście, jak na Lime Crime przystało cienie są oznaczone symbolem Vagan & Cruelty Free


Tym razem twarzą paletki została sama Doe Deere - założycielka Lime Crime i samozwańcza "Queen of the Unicorns"
Osobiście twierdzę iż ten tytuł jest jak najbardziej trafny.

Oto zdjęcie promujące paletkę:


Premiera będzie miała miejsce 1 maja i od tego dnia będzie można nabyć to cudo na stronie Lime Crime - klik

Cena za sztukę to ponownie 34.99$

I znowu dręczy mnie brak pieniędzy...

Skusiłybyście się na taki zestaw kolorystyczny na wiosnę?
Ja osobiście bardzo mocno rozważam zakup tej paletki...

Kocham pastele i z doświadczenia wiem że kosmetyki tej marki/firmy są bardzo dobre jakościowo, napigmentowane i długo się trzymają - jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch sypkich cieni i trzech szminek.

Tyle na dzisiaj, postaram się wkrótce opublikować nowy makijaż - dostałam wyzwanie/prośbę o wykonanie makijażu ze zdjecia i zamierzam się za to zabrać jak należy ;)

Bye



15 lutego 2012

Chinadoll

Chciałabym przedstawić pierwszą paletę Lime Crime pod tytułem Chinadoll.
Zawiera 5 cieni w intensywnych i soczystych kolorach o nazwach:
Fly Dragon Fly – wściekła czerwień (mat)
Parasol – błękit nieba (mat)
Goldfish – błyszczące złoto (metaliczny)
Jade-o-Lade – bogaty nefryt (mat)
Lotus Noir – najczarniejszy czarny (mat)


Cena za paletkę wynosi 34,99$
Opis:
"Superior coverage, creamy texture ranging from matte to metallic finish, and superb blendability"

Twarzą kampanii została fotomodelka Hanna Beth, która idealnie wpasowała się w rolę Chińskiej laleczki

Zainteresowanych zapraszam na stronę Lime Crime - klik

Koniecznie muszę nazbierać sobie na ta paletkę trochę pieniędzy ;)
Z własnego doświadczenia wiem że kosmetyki Lime Crime są bardzo napigmentowane, więc i tu spodziewam się takich samych efektów.
Muszę ją mieć.....

Tyle mojej paplaniny i wychwalania.
Dobranoc

21 października 2011

Lime Crime - Medusa + Dragon Scales

Kilka dni temu (nareszcie) dotarły moje cienie z Lime Crime, odcienie Medusa i Dragon Scales.

Kolory są mega-intensywne i bardzo mocno napigmentowane.

Zazwyczaj cienie brokatowe/błyszczące obchodzę szerokim łukiem, jednak tym razem zrobiłam wyjątek i oto tego efekty:
Sądzę, że nawet porządnie razem wyglądają, muszę jeszcze spróbować jak wygląda sam "Dragon Scales".

Niestety nie mam ostatnio warunków do robienia zdjęć i wstawiania notek (szkoła + szybkie zachody słońca).
Prawdopodobnie notki będę wstawiała najczęściej w weekendy...

W każdym bądź razie kocham produkty Lime Crime i jeżeli moje finanse  na to pozwolą, to zaopatrzę się w szminkę w o nazwie "No, she didn't" 


Życzę wszystkim miłego weekendu