27 czerwca 2013

letnia wyprzedaż szafy - rybaczki i koszulki

Ostatnio otworzyłam szafę w celu przesiania tego, co mogę dalej nosić, oraz rzeczy, których nie mam zamiaru już nigdy zakładać.
Gust się zmienia, normalne ;)

Założyłam więc konto na Vinted. Nie pamiętam dokładnie jak znalazłam się na tej stronie, ale nie o to chodzi. Można tam sprzedawać, wymieniać albo po prostu oddać innemu użytkownikowi przedmioty - ubrania, bądź biżuterię - których już nie potrzebujemy.  MÓJ PROFIL

Do odsprzedania mam białe rybaczki oraz dwie letnie koszulki


LINK DO PRZEDMIOTU
Rozmiar 40 / 12 / L
cena 60zł
Białe bawełniane/jeansowe rybaczki za kolano marki Fishbone kupione w jednym ze sklepów sieci NewYorker.
Noszone około 3 razy, stan idealny. Zapinane na metalowy guzik.
Przód nogawek zawiera oryginalne, firmowe przetarcia materiału.
Nogawki rybaczek rozszerzają się ku dołowi od momentu kolana - widać na zdjęciach.
Kieszonki od wewnątrz obszyte cienkim białym materiałem w jasne gwiazdki, czego nie widać przy noszeniu.
  _______________________________________________________


LINK DO PRZEDMIOTU
Rozmiar 38 / 10 / M
cena 18zł 
Niebieska koszulka na lato wiązana na szyi z nadrukiem oraz srebrnymi "cyrkoniami" z napisem "HOPE LOVE & SUN."
Kupiona w niemieckim H&M
Noszona około 5 razy, stan bardzo dobry.
Możliwość rozwiązania ramiączek i regulacji wysokości dekoltu.
Koszulka nie zniszczona podczas wcześniejszego użytkowania, jednak kilka(4) "cyrkonii" z napisu odpadło.
 _______________________________________________________


LINK DO PRZEDMIOTU
Rozmiar 38 / 10 / M
cena 18zł
Biały t-shirt z czarno-białym nadrukiem w stylu emo/scene/goth(?) z krwistym napisem "Dark Kisses from a Sweet Angel" z lekko bufiastymi rękawkami.
Koszulka trochę znoszona, czerwone literki były kiedyś pokryte "zamszem", aczkolwiek na skutek prania efekt się sprał i został jasnoczerwony napis. Ogólnie nadruk lekko sprany. Na dole koszulki dwie, niewielkie dziurki (ok 1,5 mm każda - widać na zdjęciu)
Metka z informacjami o produkcie wycięta, ze względu na to, iż mnie drapała i denerwowała podczas noszenia.
_______________________________________________________

Jeżeli byłybyście zainteresowane którymś wystawionych przeze mnie ciuszków proszę o kontakt na maila aga_lydka@vp.pl lub aguss1193@gmail.com

Pozdrawiam,
Aguss

4 czerwca 2013

Summer Sea makeup - zbliża się lato (choć tego nie widać...)

Sezon wakacyjny oficjalnie rozpoczęty. Zasypują nas tutoriale makijaży na lato, wiec dorzucę coś od siebie
Makijaż robiłam dokładnie w dzień dziecka, zmagając się z katarem podczas robienia zdjeć - nie ma to jak tegoroczny początek lata.

Najmodniejszym w tym sezonie trendem jest oczywiście niebieska/kobaltowa dolna powieka i linia wodna.
Początkowo linia nie miała być aż tak szeroka, ale jak szaleć, to szaleć. Fajnym akcentem są dolne rzęsy pomalowane kilkoma warstwami jasnoniebieskiego eyelinera z Lime Crime

Lista kosmetyków użytych do wykonania tego makijażu znajduje się pod zdjeciami








Ostatnio wygrzebałam z pudełeczka ze szminkami matową kredkę do ust w sztyfcie firmy Elf,
którą kupiłam jakiś czas temu i zasadniczo nigdy nie używałam
.
W końcu nadszedł odpowiedni czas aby ją pokazać
!
Co ciekawe, jest ona autentycznie słodka. Nie, wcale mi to nie przeszkadza,
mogę w ciągu dnia zlizywać ten sztyft i nie jest mi jakoś specjalnie szkoda ;)


Oczy:
ArtDeco - baza pod cienie
Avon - paletka 4 cieni - Mocha Latte
Avon - podwójna kredka do oczu - Light Blue & Black
Lime Crime - eyeliner - Blue Milk - użyty na dolnych rzęsach
Urban Decay - matowy cień - Electric
Catrice - żelowy eyeliner - 010 Black Jack with Jack Black

Maybelline - maskara - the Collosal Volum' express
Catrice - żel do stylizacji brwi

Usta:
e.l.f. Studio Matte Lip Color - matowy sztyft do ust - Coral

Twarz:
Bourjois - podkład Healthy mix - 51 Vannile Clair
Astor - korektor Perfect Stay - 001 Ivory
Essence - matowy cień jako puder - 22 Blockbuster
FM - mineralny róż - bronzing effect
Paese - puder brązujący - 4

twitter @RealAguss
instagram @RealAguss
pinterest RealAguss

3 czerwca 2013

Ombre Lips in purple - Hit sezonu w alternatywnych kolorach

 Zanim się obejrzałam minął nam maj, czerwiec zaczął się od pochmurnej pogody (u mnie) a więc trochę mi się pochorowało.
 Przez okrągły miesiąc nie mogłam się zebrać na napisanie tego postu, ogarnia mnie nuda, lenistwo, pokończyły się sezony seriali (ktokolwiek chce porozmawiać o Supernatural, Doctor Who czy BBC Sherlocku - zapraszam) i ogólnie nic się nie chce.
 Staram się motywować do codziennego trenowania dokładnego makijażu. W zeszłym tygodniu miałam zaplanowany na to czas od czwartku, aczkolwiek rozłożył mnie katar i ból gardła i nie wyobrażam sobie robienia w takim stanie makijaży i zdjęć na bloga.

W takim razie zapraszam do obejrzenia zdjęć jednego z moich ostatnich makijaży






Oczy:
ArtDeco - baza pod cienie
Maybelline - maskara - the Collosal Volum' express
Catrice - żel do stylizacji brwi

Usta:
Lime Crime
-
szminka - Airborn Unicorn
IsaDora - szminka - ciemny fiolet


Twarz:
Bourjois - podkład Healthy mix - 51 Vannile Clair
Astor - korektor Perfect Stay - 001 Ivory
Essence - matowy cień jako puder - 22 Blockbuster
FM - mineralny róż - bronzing effect 

twitter @RealAguss
instagram @RealAguss
pinterest RealAguss

7 maja 2013

Violet Madness Makeup ft. Lils - Fiołki na oku

Obiecałam, więc jestem
I'm back, as promised

Ten makijaż zrobiłam dobry miesiąc temu, jednak długo nie mogłam się zebrać na napisanie nowej notki. Trochę się działo przez ostatnie kila tygodni. Robiłam kilka makijaży na sesje z AGF (Akademicką Grupą Fotograficzną), ale o tym innym razem.
Z braku laku i powszechnej nudy udałam się do Lils, aby, jak zwykle poszaleć troszkę na jej twarzy. Wyszło ciekawe fiołkowe oczko. Zapraszam do obejrzenia zdjęć poniżej.
_________________________________________________

I did this look a month ago (I think so) but I couldn't put myself together and post it. Things and stuff've been happening for the last few weeks. I worked a few times with AGF (Academic Photography Group), but that's not the main topic today.
I got really bored and went to Lils to, as usual play a little with her face. The result is today's violet eye makeup. Let's see the photos below.





Użyłam / Used
Lime Crime - Palette d'Antoinette - Ribbonesque
Sleek MakeUP - mattes darks - fiolety i czarny
ArtDeco - Eyeshadow base
Maybelline - Colossal Volum' Express
eBay - false lashes - rzęsy bottom
M∙A∙C - liquid eye liner 

W następnej notce makijaż z fioletami w nieco innej części twarzy ;)
 _________________________________________________

 Next post'll be about purples and violets in some other part of a face 

Niedługo stuknie mi 100 postów, co powiecie na małe rozdanie? Jakieś pomysły? Zainteresowani? 
 Mozecie pisać w komentarzach, wszystkie uwagi wezmę pod uwagę ;)
 _________________________________________________

Soon I'll reach 100 posts on this blog so how about a small giveaway? Any Ideas? Interested?
 You can tell me in comments, I'll consider all of them ;)

29 kwietnia 2013

Eyeliner for spring! Lekki makijaż z kreską na wiosnę - Polski / English

Nareszcie słońce! Nareszcie ciepło!

Dawno mnie tu nie było, można powiedzieć, że czekałam na rozkwit pierwszych kwiatków.
W każdym razie, jestem, żyję, coś tam tworzę, nie jest źle ;)
Postanowiłam zacząć pisać niektóre notki po polsku ORAZ po angielsku.
W razie jakichkolwiek błędów językowych/gramatycznych proszę o upomnienie mnie w komentarzach.

Finally the sun! Finally good weather!


It's been a while since I wrote something, you could say I was waiting for the first flowers to show up first.
Anyways, I'm alive, I'm still here, I still do makeup, nothing's wrong ;)
I finally decided to write my posts in English AND Polish.

If you notice any grammar/vocabulary mistakes, please, do let me know in comments.

Żeby nie przedłużać, MAKIJAŻ!

Let's see my new look!





Użyłam / Used

Avon true colour palette - Mocha Latte
Catrice gel liner
Mybelline  Volum' Express mascara
ArtDeco eyeshadow base
elf false lashes

Rimmel Lasting Finish lipstick nr 16

Niedługo notka z bardziej zakręconym, fiołkowym makijażem jako robiłam na Lils 

Post with more crazy, violet makeup I did on Lils SOON ;)

12 marca 2013

Purple Glam Vamp - czarne kreski w innej odsłonie + NOTKA O NIEBIESKICH WŁOSACH

Wo ostatniej notce narzekałam, że nie nie mam jak uwiecznić makijażu, który starałam się dopracować w każdym szczególe - co mi się rzadko zdarza. 
Na szczęście makijaż trzymał się na tyle długo, że mogłam zrobić kilka zdjęć późnym popołudniem

Starałam się inspirować tym face chartem - nie twierdzę, że udało mi się go odtworzyć w 100 procentach



Moja wersja prezentuje się mniej więcej tak






Użyłam
Catrice - czarny gel liner
Avon - 4 cienie - Sueded Nude
Lime Crime - szminka - Poisonberry

Maybelline - Volum' Express mascara

Jak już od dawna widać na moich zdjęciach, pomału wracam do naturalnego koloru włosów. To wcale nie znaczy, że przestanę robić szalone kolorki ;) Chcę im dać trochę czasu na regenerację, bo, szczerze mówiąc, tlenione włosy to KA - TA - STRO - FA
Do tego dochodzi farbowanie na niebieski, żeby kolor utrzymał się dłużej, po prostu nie używam odżywki co skutkuje jednak łamaniem się moich tlenionych kłaczków... 


Ostatnio jednak wymyśliłam sposób na świeży kolor i miękkie włosy. 
Wymieszałam swoją odżywkę razem z niebieską farbą w proporcjach 3:2 i nakładam co 3-4 mycia na mokre włosy na około pół godziny a później spłukuję zimną wodą i kolorek mi się nieco odnawia i mam miękkie i nie skrzypiące włosy.

Pamiętajcie, że jakiekolwiek pytania dotyczące kolorowania włosów są mile widziane. Z resztą nie tylko dotyczące włosów ;)

Pozdrawiam
Aguss

4 marca 2013

Lazuli Cut Makeup - czyli jak eyeliner przekreślił moje plany na sensowną nazwę

Bardzo, baaardzo długo zwlekałam z tą notką.

Zazwyczaj gdy zrobię kolorowy makijaż, nazwa sama wpada mi do głowy, bądź od nazwy wszystko się zaczyna. Jednak nie tym razem.
Może wam się wydać to głupie, albo nie warte uwagi, ale ja zawsze przykładam uwagę do tego, żeby wszystko co stworzę miało swoje imię.
W ostatniej notce zaproponowałam dwa, w sumie banalne tytuły, jednak po komentarzach od przyjaciółki stwierdziłam, że są beznadziejne. Niebieski eyeliner poniekąd przekreślił nie tylko makijaż jak i moją inwencję twórczą.

Dosyć gadania, ucinam moje rozważania tu, gdzie jestem i zapraszam do obejrzenia mojego makijażu jak i do komentowania!



Użyłam:

Szminka
Lime Crime - Chinchilla

Cienie
Lime Crime - Chinadoll - Fly Dragon Fly, Lotus Noir
Lime Crime - Palette d'Antoinette - Royal Flush


Lime Crime - Lazuli eyeliner
Maybelline - tusz do rzęs - the Collosal Volum' express
FM - Mineralny róż, bronzing effect
MeMeMe - transparentny puder sypki 



Dzisiaj jest jeden z tych dni, gdy robisz sobie na prawdę super mejkap, dopracowujesz bardziej niż zawsze wszystkie szczegóły, po czym okazuje się, że twój rodzic zabrał aparat fotograficzny ze sobą do pracy....










To mały przedsmak tego, co dzisiaj wymalowałam (i nie mogę porządnie sfotografować):


25 lutego 2013

Hollywood Glamour

Nadciągam z nową notką jak burza, gdyż pomału zbliżam się do numeru sto. Dzisiejszy wpis ma numer 96.



Z dzisiejszym makijażem chciałabym się cofnąć nieco do XX wieku, złotych czasów Hollywood i całego uroku z nimi związanego. Mam nadzieję, że wpasowałam się w aktualny temat Oscarów i całej tej wielkiej gali

Krwistoczerwone usta z rozświetlonymi oczami, jednak bez ciężkiego czarnego eyelinera - to mój temat przewodni.




Oczka
ArtDeco - baza pod cienie
Jade - cień do powiek  nr 58
FM make up - mineral loose eyeshadow - Vintage Gold
Douglas eyes - brązowa kredka do oczu 1A2
Lime Crime - Alchemy palette - Spellbound
Maybelline NY - the collosal volum' express mascara
Catrice - pielęgnacyjny żel do stylizacji brwii 
Inglot - biała kredka do oczu

Usta 
Lime Crime - Glamour 101
MaxFactor - konturówka do ust - 10 Red Rush

Twarz
Astor - perfect stay oxygen fresh concealer - 001 ivory
Inglot - transparentny puder matujący 
FM make up - mineralny róż


Mam dla was małe wyzwanie
Ostatnio zrobiłam sobie cudaczny makijaż oczu i nie mam kompletnie pomysłu jak go nazwać.
Nie mogę sie zdecydować, pomiędzy 
~ American Dream
~ American Sunshine

albo czymś całkiem innym...



Byłabym wdzięczna, gdybyście w komentarzach byli skłonni do przesyłania swoich "głosów", lub innych propozycji!

11 lutego 2013

Lime Crime Lipstick SWATCHES / REVIEW




Ostatnio jedna z was poprosiła mnie o zrobienie swatchów/swatchy (?) szminek Lime Crime, które aktualnie mam w posiadaniu.
Dokładnie rok temu przedstawiałam tu moje pierwsze trzy szminki LC - miętową "mint to be",  ciemnoczerwoną "glamour101" oraz liliową "d'lilac".

Dzisiaj moja kolekcja nieco się powiększyła i jestem szczęśliwą właścicielką 14 odcieni i postaram się je wam nieco przybliżyć

Wszystkie razem prezentują się dość imponująco



Zrobiłam kilka zdjęć bez błysku i z błyskiem dla oddania ich efektu w różnych warunkach





 Okay, zajmijmy się teraz powoli i dokładnie wszystkimi kolorami i odcieniami


Serpentina - szmaragdowy odcień zieleni, jedna z pierwszych w kolekcji LC mieniąca się maleńkimi drobinkami
Mint to be - po prostu pastelowa mięta, o której marzyły blogerki w zeszłym roku. Niesamowicie trwała jak na tak niecodzienny kolor.
No, she didn't - jaskrawy turkusowy, jak wygląda na ustach mogliście się przekonać w mojej poprzedniej notce - jest tam nawet krótki filmik. Bardziej kremowa konsystencja niż mint to be, trzyma się na ustach równie długo.



Chinchilla - szara szminka z fioletowym pigmentem. Pomimo tego, iż jest szara na prawdę da się ja nosić! ;)
d'Lilac - kremowy, pastelowy liliowy. Niestety jedyny odcień, z którym nie do końca się polubiłam, pomimo tego, że jest bardzo uroczy. Jestem chyba po prostu za blada.
Airborne Unicorn - za to z tą szminką pokochałam się od razu! Po prostu ciepła fioletowa z nutką neonu, ale śmiało można ją nosić za dnia i na co dzień.
Poisonberry - druga w kolekcji szminka z odrobina błysku/shimmer. Ciemna śliwka, można ją było zobaczyć na jednym z moich ostatnich makijaży - "Czarodzielnica"



Countessa Fluorescent - dosłownie Barbie Pink. Bardzo kremowa i o dziwo nawet mi się ten pink podoba. Ostatnio opublikowałam makijaż z użyciem tej szminki - "Mad Cupid"
Retrofuturist - jedyne określenie z jakim kojarzy mi się ta szminka to "landrynkowa czerwień". Inaczej nie potrafie jej chyba opisać. Jest Jaskrawa jak na czerwień i pomimo całej swojej słodyczy i uroku nie polecam paniom z przebarwieniami na zębach, bądź po prostu tym, którzy mają nieco żółte zęby (tak, tak, ja też mam, dlatego o tym piszę).
Glamour 101 - krwista (bądź ceglana, jak niektórzy twierdzą) czerwień. Jak sama nazwa wskazuje, jest bardzo glamour. Kojarzy mi się ze starym Hollywood i Marylin Monroe. Polecam na wielkie wyjścia/wejścia.



New Yolk City - bardzo osobliwa szminka, mniej kremowa niż reszta kolekcji. Nie jest to typowy żółty, wpada delikatnie w pastele, jest dobra dla bardzo odważnych. Mimo wszystko, jest wręcz idealna na zakręcone sesje zdjęciowe!
Coquette - Kremowy odcień nude z domieszką różu i brzoskwini - oczywiście w pastelech. Ciężko mi go opisać. Myślałam, że będę wyglądać w tej szmince co najmniej śmiesznie, na zdjęciach wydawała się strasznie blada, ale okazało się, że ja pokonałam tą szminkę w tej kategorii. Nosi mi się ją przyjemnie, nie tworzy - na mnie przynajmniej - efektu bladego korektora na ustach, czego się obawiałam. Jestem na tak!
Cosmopop - delikatny pomarańcz a może nawet brzoskwinia, nie daje efektu żarówki na ustach, czego też się trochę obawiałam patrząc na zdjęcia promocyjne. Chociaż na innych może wyglądać inaczej. Powtarzam - ja jestem bardzo blada!
My Beautiful Rocket - typowa pomarańczowa szminka, bez czerwonych pigmentów, bardzo kremowa. Kolor mogę porównać jedynie do prawdziwej pomarańczy. Weźcie świeżą, zdrową pomarańczę. Popatrzcie na jej skórkę - taki właśnie kolor ma ta szminka.

To już koniec mojej kolekcji. Jeżeli ktoś chce to wszystko razem, to proszę bardzo - kliknąć, żeby powiększyć


Wracając nieco do recenzji - muszę ostrzec, że fiolety oraz czerwienie pigmentują skórę, wiec poczuwam się do obowiązku zaznaczenia tego faktu. Wiem, że niektórzy nie cierpią, gdy szminki robią takie psikusy i dobrze by było, żeby reszta też o tym wiedziała. Ja sama nie kocham ich za to ani grama mniej. 

Jeżeli czegoś nie powiedziałam, albo ktoś chce dowiedzieć się czegoś więcej możecie śmiało pytać! Lubię być pomocna w kwestii kosmetyków, szczególnie, że mam je u siebie i mogę wszystko jeszcze raz dla was sprawdzić ;)

Pozdrawiam i możliwe, że za jakiś czas będzie czekać na was taka sama notka o paletkach cieni LC, które też siedzą ładnie i czekają w moich pudełeczkach
 
Twitter @RealAguss
Instagram @RealAguss